Last Mile Logistics 2026: precyzyjny zrzut do celu statycznego i ruchomego
Konkurencję podzieliśmy na dwa etapy: statyczny (podstawowy) i dynamiczny (zaawansowany). W pierwszym cztery zespoły, które ostatecznie przystąpiły do rywalizacji, zrzucały piłki tenisowe do beczek stojących w ściśle określonych miejscach. W drugim, do którego zakwalifikował się tylko Akademicki Klub Lotniczy Politechniki Wrocławskiej (otwiera się w nowej karcie) (AKL PWr), należało spróbować swoich sił w zrzucie piłki do beczki na pojeździe PWA AERO (Pojazd Wojsk Aeromobilnych AERO) 6. Batalionu Powietrznodesantowego (otwiera się w nowej karcie) z Gliwic.
Miało to wyglądać tak: gdy drony znalazłyby piłki, miały polecieć z ładunkiem do beczek i celnie je wrzucić. Tak sprawdzilibyśmy kompetencje w zakresie przygotowania algorytmu wykrywania celu i automatycznej dostawy. Och, to eufemizm. „Droniada goes military” – wszystkie skojarzenia przy tych beczkach były prawidłowe. Nazwaliśmy je „analogowym symulatorem luku pojazdu wojskowego”. Zaprogramować drona do zrzutu aktywnego środka bojowego – bardzo praktyczna umiejętność.
Ale życie szybko zweryfikowało nasze plany. Chociaż konkurencję opracowaliśmy na bazie „Kopalń marsjańskich”, którą zorganizowaliśmy trzykrotnie w latach 2024–2025, nie wszystkie zespoły zachowały swoje umiejętności. Wówczas trzeba było umieć zidentyfikować i zebrać właściwe próbki geologiczne (vel śmieci) spośród fejkowych „wungli”, następnie wrzucić je do jednej beczki, teraz zaś ustawiliśmy dwie strzelnice z trzema beczkami na każdej.
Założenia regulaminowe
W regulaminie napisaliśmy tak:
- Zidentyfikuj piłki tenisowe w kolorach niebieskim, czerwonym i żółtym, ułożone na trzech białych planszach o wymiarach 1×1 m w odległości 5 metrów od miejsca startu.
- Opracuj system szybkiego poboru (ładowania amunicji vel przesyłek) trzech piłek przez drona w określonej kolejności.
- Przygotuj system precyzyjnego zrzutu do beczek.
Zespół musiał przygotować taki algorytm zrzutu, aby pobrać piłki w odpowiedniej kolejności i wrzucić je do dowolnej beczki. W każdej beczce może znaleźć się tylko jedna piłka.
A życie sobie…
Do udziału w konkurencji zgłosiło się początkowo dziewięć ekip. Ale ostatecznie na starcie stanęły cztery. To AKL PWr, Raptors PL (otwiera się w nowej karcie), Robotycy & KINO (otwiera się w nowej karcie) oraz AGH Avader (otwiera się w nowej karcie). Wśród nich tylko ten pierwszy pobrał i poprawnie wrzucił do beczek dwie piłki, wcześniej zaś wykrył trzy w poprawnej kolejności. Tym samym uzyskał 83/100 punktów, przekroczywszy jako jedyny próg jakościowy (60/100 pkt). Dało to kwalifikację do drugiego etapu.
Planowaliśmy go przeprowadzić w środę 10 czerwca, ale z godziny na godzinę pogarszały się warunki meteorologiczne. Żołnierze 6. Batalionu Powietrznodesantowego im. gen. dyw. Edwina Rozłubirskiego (otwiera się w nowej karcie) z Gliwic zgodzili się zatem, aby już we wtorek 9 czerwca ich pojazd PWA AERO wziął udział w tej konkurencji.
Beczka w ruchu
Na pace postawiliśmy beczkę. Następnie pojazd z autorką tego artykułu jako obserwatorką pokonywał regularnie 200 metrów tam i z powrotem wzdłuż lotniskowej drogi kołowania z prędkością 7 km/h. Dron AKL PWr próbował nas dogonić i… zbombardować.
W rzeczywistości ich system robotyczny natrafił na niespodziewane trudności przy poborze piłek. Jak już je pokonał, to dogonienie pojazdu może i było łatwe, ale zrzut do beczki już nie. Nie odnotowaliśmy celnego zrzutu do ruchomego celu. Ostatecznie zespół AKL PWr zdobył w tym etapie 42/100 pkt. Łącznie 125/200 pkt. Średnia z obu etapów wyniosła 62,5 pkt. Tak ekipa z Politechniki Wrocławskiej wygrała rywalizację i zdobyła prawo do nagrody pieniężnej Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (otwiera się w nowej karcie).
Notabene, jeśli wliczyć poprzednie wcielenie tej konkurencji – Kopalnie marsjańskie – ten zespół wygrał ją już trzeci raz z rzędu. Musimy coś za rok nowego wymyślić.